Od pierwszych dni życia dziecka odpowiedzialność za jego rozwój i wychowanie spoczywa przede wszystkim na rodzicach. To oni zaspokajają podstawowe potrzeby swojej pociechy i odpowiadają za fundamenty w każdej sferze jej życia: emocjonalnej, społecznej i intelektualnej.
W ostatnich latach bardzo modne stały się dodatkowe zajęcia dla dzieci najmłodszych – do lat trzech. Nie byłoby w tym nic złego, gdyby motywacją tych zajęć było dobro dziecka, a nie prześciganie się w ilości i atrakcyjności zajęć. Ważne jest też, aby wybrane zajęcia i aktywności dla naszych pociech były wartościowe i dostosowane do ich możliwości i umiejętności. Wprawdzie zajęcia grupowe uczą zachowań społecznych, doskonalą rozwój emocjonalny i rozwijają funkcje poznawcze, ale na takie zajęcia w grupie przyjdzie jeszcze czas.
Nie zapominajmy również, że wiele z tych dodatkowych zajęć pochłania nasz czas i pieniądze. Może warto zastanowić się, jak zorganizować takie zajęcia we własnym domu? Przecież naszemu dziecku oprócz grupy potrzebni jesteśmy też my – mądrzy rodzice. Dajmy naszemu dziecku siebie, naszą miłość i uwagę. W relacjach z dorosłymi dziecko również nabywa kompetencji społeczno-emocjonalnych oraz intelektualnych. Czy nad rozwojem naszego dziecka zawsze musi czuwać specjalista? Czy rodzic jest gorszym pedagogiem od sztabu profesjonalistów? Nie. Może być nawet lepszym, jeśli potrafi wzbudzić w dziecku ciekawość świata i umożliwi mu wszechstronny rozwój oraz kontakt z osobami dorosłymi i rówieśnikami. Wystarczą chęci, pomysłowość i radość ze wspólnej zabawy. W tym wieku uczymy się poprzez zabawę, a to każdy z nas potrafi. Pamiętajmy, że dobra zabawa przyciąga innych: babcię, tatę czy rodzeństwo. Może warto spróbować?
Organizując ciekawą zabawę, wystarczy rozejrzeć się wokół siebie. Każde pomieszczenie w naszym domu kryje wiele przedmiotów, które mogą posłużyć jako warsztat do pracy z dzieckiem nad mową, słuchem, węchem, smakiem, dotykiem i wzrokiem. Wiele zależy od naszej pomysłowości. Czytając lub przeglądając książeczkę, wzbogacamy zasób słownictwa biernego i czynnego, uczymy rozróżniania kolorów, kształtów. grając na garnkach, butelkach czy szeleszcząc gazetą, stymulujemy słuch. Przygotowując różne ciekawe potrawy, uczymy rozróżniać po zapachu i smaku owoce, warzywa czy inne produkty. Natomiast malując na dużych arkuszach, lepiąc z gliny, ciastoliny czy plasteliny, rozwijamy małą motorykę dziecka, która ma duży wpływ na umiejętności grafomotoryczne, koordynację wzrokowo-ruchową. słuchanie audycji, piosenek, muzyki relaksacyjnej, klasycznej i śpiewanie możemy łączyć z zabawami teatralnymi.
Zabawa pacynkami, robienie ciasteczek czy inne wyżej wymienione formy zabaw to przykłady domowej edukacji najmłodszych. Dzieci uczą się w sposób naturalny i intuicyjny przez zabawę i doświadczenie, poprzez wszystko, co robią. Dlatego dom, podwórze, las, park, łąka, droga, ulica dostarczają im najlepszych materiałów do nauki i zabawy.
W ten sposób rodzice sami mogą wprowadzić dzieci w świat wiedzy, wzbudzić w nich poczucie własnej wartości, nauczyć radzenia sobie z problemami i trudnościami. Taka domowa edukacja może być wspaniałą przygodą i zabawą dającą wiele radości zarówno dzieciom, jak i rodzicom. możemy sami dać podstawy edukacji wzbogacone o bliskie relacje z dzieckiem, co ma ogromny wpływ na jego rozwój i bezpieczne wspinanie się na kolejne szczeble wiedzy i umiejętności.
Pamiętajmy: wiele zależy od nas samych. Nie ma gotowych recept. szukajmy, drążmy, wybierajmy intuicyjnie to, co najlepsze dla naszego dziecka. Wypatrujmy w jego oczach radości. Niech ona będzie drogowskazem dla naszych wyborów.